INNA GRUPA LUDZI
Są ludzie, którzy czynnie uprawiają sport np. na siłowni, basenie czy sali gimnastycznej, lecz i oni powoli mają dosyć ciasnoty, odoru cudzego potu i braku swobody, które są nieodzownym towarzyszem wymienionych sposobów na ćwiczenia. Czas wyjść na zewnątrz, przekonać się ile są warte wszystkie te kilometry przebyte na sztucznej bieżni, godziny spędzone na aerobiku, lub wyciskaniu sztangi, wyginającej się pod ciężarem odważników. Czas przekonać się, ile jest wart nasz organizm, na ile go stać i gdzie są jego granice wytrzymałości, a wszystko to wśród drzew, zapachu leśnej ściółki, śpiewu ptaków, w miłej atmosferze z uśmiechem na twarzy.
Właśnie dla takich ludzi, poświęcamy tę stronę.
SATYSFAKCJA
Człowiek na co dzień wykonuje różne proste czynności, np. pije gorącą herbatę, leży na kanapie unosząc się myślami w chmurach, czy też ubiera skarpetki, innymi słowy wykonuje czynności, nad którymi w ogóle się nie zastanawiamy, ponieważ stanowią nieodzowny element naszego codziennego życia. Lecz kiedykolwiek byliście na takim skraju wyczerpania, że kładliście się na ziemi w strugach deszczu, ziemi skutej lodem, żeby odpocząć chociaż 5 minut? Zmienić mokre skarpety, niosące za sobą uczucie dyskomforu mokrych, optartch nóg, i zrobilibyście wszystko aby założyć suche, czyste skarpetki. Kiedy byliście tak wyczerpani, że spoglądając w lustro widzieliście tylko oblicze istnej maski grozy i cierpienia? Kiedykolwiek pałaszowaliście w niemym zachwycie, zwykłą kromkę suchego, czerstwego chleba, popijając zwykłą wodą, czując się w tym danym momencie naprwdę błogo, odnosząc wrażenie jakby się zjadło pyszny obiad. ? Rozważywszy powyższy zabieg, weźmy słońce. Jego promienie wywołują na naszej twarzy uśmiech,wprost uwielbiamy kąpać się w jego promieniach. Lecz kiedy ostatnimi czasy modliliście się o marny spłachetek cienia, żeby móc na chwilę odsapnąć? Ponieważ każdy promień powodował, iż czuliście się jak czekolada pozostawiona na słońcu. Czy kiedykolwiek byliście gotowi oddać ostatnie drobniaki za kawałek miękkiego łóżka, niechby i kawałka podłogi, żeby zasnąć w kompletnym zapomnieniu? Wyłączyć organizm. Oddać ostatnie drobniaki, żeby w poczuciu dominującego głodu, móc zjeść ciepły posiłek w warunkach nieuwłaczających naszej godności. Tak czy owak, kiedy wracamy pod koniec dnia z całodziennej eskapady, u schyłku własnej wytrzymałości, rozkrochmaleni do granic możliwości, marzymy tylko o jednym. O gorącej kąpieli, łóżku ze świeżo obleczoną poszwą. A kiedy już z się położymy, w mgnieniu oka zapadamy w głęboki, spokojny sen. We śnie błąkamy się jeszcze po lesie, przemierzając wzdłuż i wszerz leśne drogi, przecinki, dukty.
Nawiasem mówiąc, przed snem można by strzelić zimne piwo, które wprowadzi nas w stan wyższego uniesienia.
Rankiem, następnego dnia, chcemy pójść do łazienki, nieudolnie stawiając krok za krokiem, balansując na granicy potknięcia. Odczuwamy ból, chciwie penetrujący nasze ciało, od stóp po głowę. Bazując na indywidualnym odczuciu, zaczynacie się zastanawiać nad tymi wszystkimi kilometrami przebytymi na sztucznej bieżni, godzinami spędzonymi na aerobiku, i ku wielkiemu zdumieniu dochodzicie wówczas do wniosku, że nie zastąpią wam porządnego, przede wszystkim długotrwałego, równomiernego wysiłku. Jednakże odczuwacie satysfakcję, że mogliście się o tym przekonać na własnej skórze, pomimo ogarniającego was bólu. Gdyby jeszcze ktoś mógł nas porządnie wymasować, byłoby zaje.....
Tak się składa że pan Piotr (kontakt), jest zawodowym masażystą od lat, potrafi sprawić, że odpłyniecie czując się naprawdę bosko, ponieważ nie ma nic lepszego od porządnego masażu po porządnym wysiłku.Potrafi wydusić z człowieka całe zło jakie w nim drzemie :-)
Naprawdę warto spróbować, zawsze można zrezygnować, to ma być tylko zabawa, pamiętajcie o tym.
Zapraszamy także, do obejrzenia naszych amatorskich filmówna youtube, ukazujących warunki w jakich czasami chodzimy, pod nazwą- inniwroclaw.